Podsumowanie 32 kolejki Betclic 1 ligi.
Zakończyła się 32. kolejka Betclic 1 Ligi. Awans do PKO BP Ekstraklasy może świętować już Wisła Kraków. Z pierwszoligowymi rozgrywkami żegna się natomiast GKS Tychy. Trwa zacięta walka o miejsce w strefie barażowej. Na dole tabeli ważny punkt wywalczyła Stal Mielec.
Odra Opole – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:1 (1:0)
1:0 – Damian Tront 19′
1:1 – Stanisław Gieroba 63′
2:1 – Lucas Ramos 90′
3:1 – Aleksander Gajgier (sam.) 90′
W poniedziałek w Opolu doszło do starcia miejscowej Odry z beniaminkiem z Grodziska Mazowieckiego. Faworyta tego starcia trudno było wskazać. Po pierwszej połowie prowadzili gospodarze, którzy szybko strzelili pierwszą bramkę. Ekipa beniaminka odpowiedziała po godzinie gry. Wynik 1:1 utrzymywał się długo i wydawało się, że takim też rezultatem zakończy się ta potyczka. W samej końcówce spotkania piłka dwukrotnie wpadła jednak do siatki zespołu z Grodziska Mazowieckiego. Odra tym samym zwyciężyła 3:1 i dopisała do swojego dorobku kolejne trzy „oczka”. Obie drużyny zajmują bezpieczne miejsce w środkowej strefie Betclic 1 Ligi.
Śląsk Wrocław – ŁKS Łódź 2:2 (0:1)
0:1 – Fabian Piasecki 42′
0:2 – Yehor Matsenko (sam.) 61′
1:2 – Krzysztof Kurowski 63′
2:2 – Yehor Matsenko 69′
Śląsk Wrocław już w poniedziałek mógł sobie zapewnić awans do PKO BP Ekstraklasy. Zespół WKS-u potrzebował do tego jednak zwycięstwa z ŁKS-em. Wiadomo było, że Łodzianie łatwym rywalem dla zielono-biało-czerwonych nie będą. ŁKS to zespół ze ścisłej ligowej czołówki, który musi bronić swojej pozycji przed rywalami. Chętnych na miejsce w strefie barażowej jest bowiem wielu. Łodzianie szybko to udowodnili. ŁKS prowadził po pierwszej połowie 1:0, a chwilę po godzinie gry było już 2:0 dla gości. To jakby podrażniło Wrocławian. Ci błyskawicznie strzelili bowiem pierwszego gola, a niedługo później doprowadzili do remisu. Co ciekawe, bramkę na 2:2 zdobył Yehor Matsenko, który kilka minut wcześniej zaliczył samobójcze trafienie. Wrocławianie przegrywali w tym meczu już zatem 0:2, ale zdołali wrócić do gry. Do ostatniego gwizdka arbitra emocji w tym meczu nie brakowało. Ostatecznie jednak potyczka zakończyła się remisem 2:2. Wrocławianie nie mogą się jeszcze cieszyć z awansu. ŁKS utrzymał pozycję w strefie barażowej.
Wisła Kraków – Chrobry Głogów 2:0 (1:0)
1:0 – Julian Lelieveld 15′
2:0 – Marko Bozic 48′
Już przed tym spotkaniem piłkarze „Białej Gwiazdy” byli na ostatniej prostej do wyższej klasy rozgrywkowej. Wisła przewodziła tabeli Betclic 1 Ligi i na trzy kolejki przed końcem sezonu miała dziewięć punktów przewagi nad trzecią w zestawieniu Wieczystą Kraków. Drużyna z Krakowa mogła więc zapewnić sobie awans już w piątek. Wystarczyło tylko, żeby nie przegrała na własnym stadionie z Chrobrym Głogów. Ekipa prowadzona przez Mariusza Jopa nie zamierzała jednak kalkulować. Niesiona dopingiem publiczności, która w komplecie wypełniła stadion, ruszyła do ataku i już w 15. minucie objęła prowadzenie. Po zagraniu Frederico Duarte na piłkę nabiegł Julian Lelieveld i skierował ją do siatki. Jednobramkowe prowadzenie gospodarzy utrzymało się do końca pierwszej połowy.
Tuż po wznowieniu gry Wisła zadała rywalowi kolejny cios. Tym razem piłkę do bramki Chrobrego skierował Marko Bozić. W tym momencie drużyna z Krakowa była już bardzo blisko zapewnienia sobie upragnionego awansu. Z każdą kolejną upływającą minutą fani „Białej Gwiazdy” szykowali się do fety. Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ już zmianie. Wisła Kraków pokonała 2:0 Chrobrego Głogów, umocniła się na pierwszym miejscu w tabeli i jest już pewna awansu. Chrobry natomiast w pozostałych do końca sezonu meczach będzie musiał bronić swojego miejsca w pierwszej szóstce rozgrywek.
Wisła Kraków zagra w PKO BP Ekstraklasie po raz pierwszy od 2022 roku, w którym to zaliczyła spadek. Czas Betclic 1 Lidze nie był jednak stracony. Wisła co prawda długo walczyła do powrót do piłkarskiej elity, ale w międzyczasie triumfowała w rozgrywkach Pucharu Polski oraz wystąpiła w europejskich pucharach. W tym sezonie zdominowała pierwszoligowe rozgrywki i pewnie przewodzi tabeli. Fani „Białej Gwiazdy” mogą fetować awans.
Stal Mielec – Puszcza Niepołomice 1:1 (1:1)
1:0 – Paweł Kruszelnicki 10′
1:1 – Norbert Bartczak 44′
To dla jednych, jak i drugich było bardzo ważne spotkanie. Stal zajmowała ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli Betclic 1 Ligi i musiała bronić tej pozycji. Nad Górnikiem Łęczna, który swój mecz rozegrywał w niedzielę, drużyna z Podkarpacia miała tylko dwa „oczka” przewagi. Puszcza natomiast potrzebowała zwycięstwa, aby liczyć się w grze o miejsce w strefie barażowej. Gospodarze szybko strzelili gola i długo cieszyli się z prowadzenia. Tuż przed końcem pierwszej połowy Puszcza doprowadziła jednak do wyrównania. Po zmianie stron gole już nie padły. W tym meczu padł remis 1:1. Stal nieco powiększyła przewagę nad Górnikiem Łęczna, a Puszcza aby znaleźć się w strefie barażowej, będzie musiała szukać zwycięstw w kolejnych meczach i liczyć na potknięcia rywali. Jej szansa na awans do pierwszej szóstki się jednak oddaliła. Po remisie w tym meczu stało się także jasne, że z Betclic 1 Ligi spadł GKS Tychy.
Wieczysta Kraków – Miedź Legnica 0:1 (0:0)
0:1 – Asier Cordoba 86′
W Sosnowcu, gdzie swoje mecze rozgrywa Wieczysta, doszło do starcia dwóch ekip z czołówki. Zespół z Krakowa w tabeli zajmował trzecie miejsce. Miedzi natomiast brakowało jednego punktu do szóstej pozycji w tabeli. Legniczanie potrzebowali zwycięstwa, aby ułatwić sobie walkę o strefę barażową. Uprzedzając fakty – na gola w tym meczu trzeba było długo czekać. W 86. minucie strzelił go Asier Cordoba z Miedzi Legnica. Ta bramka miała ogromne znaczenie. Dała bowiem Miedzi zwycięstwo, dzięki któremu ten zespół będzie poważnie liczył się w walce o miejsce w strefie barażowej. Aktualnie do szóstej pozycji traci jeden punkt.
Znicz Pruszków – Polonia Bytom 1:4 (0:1)
0:1 – Patryk Stefański 5′
0:2 – Konrad Andrzejczak 54′
0:3 – Oliwier Kwiatkowski 60′
0:4 – Oliwier Kwiatkowski 68′
1:4 – Dominik Sokół (k.) 90′
Znicz Pruszków potrzebował w sobotnim spotkaniu zwycięstwa, aby ciągle być w grze o utrzymanie. Polonia Bytom wcale nie zamierzała jednak ułatwiać rywalowi zadania. Beniaminek już w 5. minucie objął prowadzenie. Bytomianie ze skromną zaliczką udali się na przerwę, a w drugiej połowie rozpoczęli swój koncert. Polonia strzeliła bowiem trzy bramki, a sama dała się tylko raz pokonać. Goście zwyciężyli więc 4:1. Dzięki temu zwycięstwu Bytomianie zbliżyli się do strefy barażowej. Znicz natomiast pozostaje na przedostatnim miejscu w tabeli i jest coraz bliżej spadku do niższej klasy rozgrywkowej.
Polonia Warszawa – Górnik Łęczna 2:1 (1:0)
1:0 – Simon Skrabb 40′
2:0 – Łukasz Zjawiński 90′
2:1 – Mateusz Hołownia 90′
W niedzielnym meczu Polonia Warszawa musiała odpowiedzieć m.in. na zwycięstwo Miedzi Legnica, która przeskoczyła „Czarne Koszule” w tabeli. Dla Górnika to też było ważne starcie. Swój mecz zremisowała Stal Mielec i zespół z Łęcznej zrównałby się punktami z ekipą z Mielca. Obie drużyny miały więc o co grać. Po końcowym gwizdku arbitra to jednak gospodarze mogli wznieść ręce do góry w geście triumfu. Po pierwszej połowie „Czarne Koszule” prowadziły skromnie, 1:0. Taki wynik długo się utrzymywał. W doliczonym czasie gry Łukasz Zjawiński podwyższył jednak wynik. Górnik co prawda zdołał jeszcze odpowiedzieć bramką, ale na doprowadzenie do remisu piłkarzom z Łęcznej zabrakło już czasu. Polonia zwyciężyła 2:1 i jest w gronie tych ekip, które do ostatniej kolejki będą w grze o strefę barażową. Górnik natomiast traci trzy punkty do zajmującej ostatanie bezpieczne miejsce Stali Mielec.
GKS Tychy – Ruch Chorzów 0:4 (0:3)
0:1 – Daniel Szczepan 7′
0:2 – Patryk Szwedzik 13′
0:3 – Patryk Szwedzik 45′
0:4 – Jakub Jendryka 76′
Po sobotnim remisie Stali Mielec z Puszczą Niepołomice stało się jasne, że GKS Tychy nie utrzyma się w Betclic 1 Lidze. Tyszanie nie zdołają już bowiem zająć bezpiecznego miejsca i w przyszłym sezonie będą występować w niższej klasie rozgrywkowej. Pierwszy znany spadkowicz w niedzielę podejmował Ruch Chorzów, który walczy o to, aby zająć miejsce w strefie barażowej. „Niebiescy” byli faworytem tego starcia i znakomicie wywiązali się ze swojej roli. Ruch szybko strzelił pierwszego gola, potem kolejnego, a tuż przed przerwą podwyższył na 3:0. W drugiej połowie Chorzowianie kolejny raz pokonali bramkarza gospodarzy i ostatecznie zwyciężyli 4:0. Ruch zajmuje miejsce w strefie brażowej i będzie go musiał bronić w pozostałych do końca sezonu meczach.
Pogoń Siedlce – Stal Rzeszów 1:2 (0:0)
0:1 – Marcin Flis (sam.) 48′
0:2 – Jonathan Junior 50′
1:2 – Maciej Rosołek 64′
W Siedlcach doszło do spotkania dwóch drużyn, które co prawda zajmują miejsce w dolnej części tabeli, ale nie muszą z trwogą sprawdzać wyników innych drużyn. Zarówno Pogoń, jak i Stal, mogą się skupić wyłącznie na spotkaniach ze swoim udziałem. Rzeszowianie przegrali jednak pięć ostatnich meczów ligowych i bardzo zależało im na przełamaniu. Pierwsza połowa tego spotkania goli nie przyniosła. Te padły dopiero w drugiej części potyczki. Najpierw piłkę do własnej bramki skierował Marcin Flis. Chwilę później było już 2:0 dla Rzeszowian – tym razem po golu Jonathana Juniora. Gospodarze odpowiedzieli tylko jedną bramką i ostatecznie w tym meczu zeszli z boiska pokonali. Stal zwyciężyła 2:1 i do swojego dorobku dopisała wyczekiwane od dawna trzy „oczka”.

Źródło : https://www.1liga.org/
