Kamil Lewartowski, Mateusz Ubowski i Hannu Kuru opuszczają tyski GKS.
Napisał przepiękną kartę w historii tyskiego hokeja, bo przeszedł drogę od juniorów aż po mistrzowską drużynę. Udowodnił, że ciężką pracą, determinacją i charakterem można zaistnieć na najwyższym poziomie i osiągać sukcesy. Po jedenastu latach Kamil Lewartowski żegna się z GKS Tychy.
„Lewar” jest wychowaniem MOSM Tychy, a w 2015 roku trafił do Mistrzów Polski. Od tego czas niemal nieprzerwanie był zawodnikiem GKS-u Tychy i odgrywał w nim coraz większą rolę. W sumie 28- letni bramkarz na taflach Tauron Hokej Ligi rozegrał 119. spotkań! W styczniu tego roku Lewartowski został wypożyczony do pierwszoligowego Naprzodu Janów.
Kamil Lewartowski w barwach GKS Tychy pięciokrotnie sięgał po mistrzostwo Polski oraz pięć razy zdobywał Puchar Polski. Reprezentował również klub i Polskę na arenie międzynarodowej, występując w rozgrywkach Champions Hockey League.
Kamil to historia GKS-u Tychy. Pięciokrotny Mistrz Polski, zdobywca Pucharów i Superpucharów Polski. Niesamowicie pozytywna i ważna postać w drużynie. Na pewno długo będziemy o nim wszyscy pamiętali. Bardzo chcielibyśmy mu podziękować za te wszystkie lata, za wszystkie trofea i trud włożony podczas gry w Trójkolorowych barwach. Wszystkiego Najlepszego Kamil i do zobaczenia na Stadionie Zimowym – podkreśla Jarosław Rzeszutko, dyrektor sportowy GKS Tychy.
Zaczynał w MOSM Tychy i po kilku latach jego talent dostrzegli również trenerzy pierwszego zespołu. W sezonie 2019/20 zadebiutował w barwach GKS-u Tychy, a przed startem kolejnego podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Po siedmiu latach Mateusz Ubowski odchodzi z drużyny Mistrzów Polski.
25- letni napastnik przez kilka sezonów na taflach Tauron Hokej Ligi rozegrał 222. spotkania. Zdobył w nich 18. bramek i zanotował 21. asyst. W Trójkolorowych barwach trzykrotnie sięgnął po Mistrzostwo Polski oraz trzy Puchary Polski. Na swoim koncie ma również występy w Hokejowej Lidze Mistrzów.
Mateusz jest wychowankiem tyskiego hokeja i z roku na rok stawał się coraz lepszym i pewniejszym zawodnikiem co zaowocowało powołaniem do Reprezentacji Polski. Niestety w ostatnim sezonie nie miał tylu okazji do gry co wcześniej, dlatego podjęliśmy decyzję, że najlepsza dla Mateusza będzie regularna gra w innym Klubie i odbudowanie swojej pozycji w polskim hokeju. Dziękujemy za wszystko i wierzymy, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Do zobaczenia „Ubo” – zaznacza Jarosław Rzeszutko, dyrektor sportowy Mistrzów Polski.
„Ubo” dziękujemy za reprezentowanie Trójkolorowych barw i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Był najlepiej punktującym zawodnikiem sezonu zasadniczego i kluczowym elementem w układance Pekki Tirkkonena. W Tychach spędził zaledwie sezon, ale zapamiętamy zostanie na bardzo długo. Hannu Kuru odchodzi z GKS-u i przenosi się do TPS Turku, którego jest wychowankiem.
32-letni Fin miał ogromny wpływ na grę Mistrzów Polski, co najlepiej potwierdzają liczby. W ubiegłym sezonie rozegrał w sumie 51. spotkań. Zdobył w nich 21. bramek i zanotował aż 45. asyst.
Ponadto w zespole pełnił bardzo ważną rolę, bo występował zarówno w formacjach odpowiedzialnych za rozgrywanie przewag, jak i podczas gry w osłabieniu. W Lidze Mistrzów również dał się we znaki rywalom, bo strzelił dwa gole i dołożył jedno kluczowe podanie.
Zawodnik słynie z doskonałego przeglądu pola i często w pojedynkę potrafił rozstrzygnąć losy meczu, czego najlepszym przykładem było spotkanie o Superpuchar Polski.
Dziękujemy Hannu za mistrzowski sezon w naszych barwach. Hannu od początku swojego pobytu w Tychach z miejsca stał się jednym z liderów. Drużyna zawsze mogła na niego liczyć w najważniejszych momentach, takich jak Superpuchar Polski, CHL czy play-off. Na pewno będzie nam go brakowało. Teraz życzymy mu dużo zdrowia i szczęścia w barwach rodzinnego TPS. Do zobaczenia Hannu! – dodaje Jarosław Rzeszutko, dyrektor sportowy Mistrzów Polski.

Źródło : https://gkstychy.info/hokej/
