Koszmar GKS-u Tychy.

 


Mecz dwóch drużyn ze strefy spadkowej miał ogromny ciężar gatunkowy. Na pierwszego gola czekaliśmy do okolic przerwy. W 40. minucie Znicz otworzył wynik. Prawą stronę pomknął Tabara, dośrodkował w pole karne, a tam Tymon Proczek idealnym uderzeniem głową zdobył bramkę. Do przerwy 0:1.

W drugiej połowie Znicz myślał o obronie i robił to bardzo skutecznie. Zrezygnowani Tyszanie nie potrafili strzelić gola i przegrali 0:1. Tym samym są o włos od brutalnego spadku z ligi – mają 15 punktów na ostatnim miejscu, a 15. Znicz, pierwszy ponad strefą spadkową, ma ich 23. A więc czy z Łukaszem Piszczkiem, czy bez niego, GKS zawodzi.

GKS Tychy – Znicz Pruszków 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Tymon Proczek (40)

GKS Tychy : Jakub Mądrzyk – Krzysztof Machowski (63. Marcin Listkowski), Kasjan Lipkowski (88. Paweł Łysiak), Igor Łasicki, Luis Da Silva, Marcel Błachewicz (46. Tobiasz Kubik) – Damian Kądzior, Marcin Szpakowski, Julian Keiblinger, Bartłomiej Barański (71. Tymoteusz Ryguła) – Daniel Rumin (63. Piotr Krawczyk).

Znicz Pruszków : Piotr Misztal – Krystian Tabara, Michał Pawlik, Jarosław Jach, Oskar Koprowski, Paweł Moskwik (88. Andrij Juzwak) – Tymon Proczek (79. Antoni Bartoszewicz), Władysław Ochronczuk, Michał Borecki (73. Dominik Konieczny), Radosław Majewski – Daniel Bąk (79. Adrian Kazimierczak).


 

x  Powerful Protection for WordPress, from Shield Security
This Site Is Protected By
Shield Security