Podsumowanie 26 kolejki Betclic 1 ligi.
Zakończyła się 26. kolejka Betclic 1 Ligi. To była niezwykła seria gier. Wszystkie sobotnie spotkania zakończyły się remisami. Punkty straciła m.in. Wisła Kraków, Śląsk Wrocław, Wieczysta Kraków i Polonia Warszawa. Trzy „oczka” wywalczył za to Chrobry Głogów. Bardzo ważne zwycięstwa odniosły Górnik Łęczna i Stal Mielec.
Stal Mielec – Wieczysta Kraków 3:1 (2:1)
1:0 – Kamil Cybulski 22′
1:1 – Mikkel Maigaard 32′
2:1 – Jost Pisek 39′
3:1 – Kristian Fucak 86′
Broniąca się przed spadkiem Stal Mielec w niedzielę miała trudnego rywala. Wieczysta, która jest beniaminkiem, celuje nawet w bezpośredni awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Drużyna z Podkarpacia po piątkowym zwycięstwie Górnika Łęczna potrzebowała jednak punktów, aby wydostać się ze strefy spadkowej. Gospodarze byli zdeterminowani i już w 22. minucie objęli prowadzenie. Dziesięć minut później goście doprowadzili jednak do wyrównania. Stali to nie złamało. Jeszcze w pierwszej połowie zdobyła drugiego gola. Prowadzenie gospodarzy utrzymywało się długo, Wieczysta szukała swoich szans, ale w końcówce potyczki, grając w „dziesiątkę”, dała sobie strzelić jeszcze jedną bramkę. Stal triumfowała 3:1 i ma teraz trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Wieczysta plasuje się na siódmym miejscu, ale ma jedno spotkanie zaległe.
Pogoń Siedlce – Chrobry Głogów 1:2 (0:1)
0:1 – Jakub Lis 17′
0:2 – Kacper Nowakowski 50′
1:2 – Miłosz Drąg 59′
W ostatnim spotkaniu 26. kolejki Betclic 1 Ligi Pogoń Siedlce podejmowała Chrobrego Głogów. Gospodarze mają kilka punktów przewagi nad strefą spadkową, ale muszą być czujni. Zwycięstwa Stali Mielec i Górnika Łęczna pokazały, że drużyny z dołu tabeli będą walczyć do końca. Głogowianie natomiast w przypadku wygranej mogli skorzystać na potknięciach klubów z czołówki. I tak też się stało. Chrobry po pierwszej połowie prowadził 1:0, a chwilę po zmianie stron dołożył drugiego gola. Co prawda piłkarze Pogoni w 59. minucie zmniejszyli prowadzenie rywala, ale do remisu doprowadzić już nie zdołali. Chrobry Głogów zwyciężył w Siedlcach z Pogonią 2:1 plasuje się na trzeciej pozycji w Betclic 1 Lidze. Głogowianie mają tyle samo punktów co drugi w tabeli Śląsk Wrocław. Przewaga Pogoni nad strefą spadkową wynosi dziesięć „oczek”.
Odra Opole – Wisła Kraków 1:1 (1:1)
1:0 – Adrian Purzycki 35′
1:1 – Marko Bozić 37′
Pierwsze sobotnie spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie. Plasująca się w dolnych rejonach tabeli Odra Opole podejmowała lidera rozgrywek, Wisłę Kraków. Goście byli faworytem tego starcia, ale Odra na pewno nie zamierzała tanio sprzedać skóry. I taki był też ten mecz. To gospodarze pierwsi strzelili gola. Wisła odpowiedziała jednak błyskawicznie. Wydawało się, że kolejne gole w tym meczu to kwestia czasu, ale więcej bramek w sobotę w Opolu już nie padło. Wisła nadal utrzymuje sporą przewagę nad rywalami. Odra natomiast nie musi nerwowo spoglądać za siebie.
ŁKS Łódź – Ruch Chorzów 2:2 (1:2)
0:1 – Shuma Nagamatsu 26′
1:1 – Andreu Arasa 31′
1:2 – Patryk Szwedzik 44′
2:2 – Koki Hinokio 70′
W drugim sobotnim meczu nie brakowało emocji. Na boisku zmierzyły się dwie uznane firmy: ŁKS Łódź i Ruch Chorzów. Obie ekipy celują w pierwszą szóstkę Betclic 1 Ligi czego jednak bliżej są „Niebiescy”. To własnie Ruch pierwszy strzelił gola. Gospodarze odpowiedzieli pięć minut później. Pierwszą połowę w lepszych humorach zakończyli jednak Chorzowianie, dla których gola w końcówce tej części potyczki zdobył Patryk Szwedzik. Prowadzenie Ruchu długo się utrzymywało aż w 70. minucie ŁKS doprowadził do wyrównania. To też był ostatni gol w tym meczu, który zakończył się remisem 2:2. Ruch zajmuje szóste miejsce w tabeli.
Polonia Bytom – GKS Tychy 1:1 (1:0)
1:0 – Oliwier Kwiatkowski 1′
1:1 – Damian Kądzior 55′
W Bytomiu doszło do starcia dwóch ekip, które bardzo potrzebowały zwycięstwa. Gospodarze po wznowieniu rozgrywek po przerwie zimowej nie mogą znaleźć recepty na pokonanie przeciwnika. Polonia wiosną zanotowała już cztery porażki i jeden mecz zremisowała. Tyszanie legitymowali się jeszcze gorszą serią. Zespół GKS-u na zwycięstwo czeka od 21 sierpnia. Od tego czas zanotował już szesnaście porażek i trzykrotnie zremisował. Tyszanie mecz w Bytomiu rozpoczęli fatalnie. Nie minęła bowiem pierwsza minuta, a GKS już przegrywał. Ostatnia drużyna w tabeli Betclic 1 Ligi się jednak nie załamała i w 55. minucie zdołała doprowadzić do remisu 1:1. Takim też wynikiem zakończyło się to spotkania. Nie przełamała się zatem ani Polonia Bytom, ani GKS Tychy. Bytomianie plasują się jednak w środku stawki, a sytuacja GKS-u w tabeli jest coraz trudniejsza. Wiosenny bilans Bytomian to teraz cztery porażki i dwa remisy. Polonia ma też jeden mecz zaległy. Tyszanie od wspomnianego 21 sierpnia zanotowali szesnaście porażek i cztery remisy. GKS w tabeli jest ostatni i do bezpiecznej strefy traci już osiem punktów.
Polonia Warszawa – Miedź Legnica 1:1 (0:0)
1:0 – Łukasz Zjawiński 64′
1:1 – Milos Jovicić 83′
Zarówno Polonia Warszawa, jak i Miedź Legnica liczą na miejsce w pierwszej szóstce rozgrywek. Przed tym spotkaniem „Czarne Koszule” miały nad swoim rywalem dwa punkty przewagi. Po zakończeniu sobotniej potyczki sytuacja nie uległa zmianie. Także i ten mecz zakończył się bowiem podziałem punktów. Pierwsza połowa zawodów w stolicy goli nie przyniosła. Po zmianie stron Polonia objęła prowadzenie po golu swojego lidera, Łukasza Zjawińskiego. Miedź w końcówce potyczki doprowadziła do remisu 1:1. Taki też wynik utrzymał się do ostatniego gwizdka arbitra. Polonia kolejkę kończy na piątym miejscu w tabeli, a Miedź na ósmym.
Puszcza Niepołomice – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)
0:1 – Piotr Samiec-Talar 7′
1:1 – Wojciech Hajda 68′
Również w sobotę swój mecz rozegrał Śląsk Wrocław, który tę serię gier rozpoczynał jako wicelider rozgrywek. Wrocławianie w Niepołomicach rywalizowali z rozpędzoną Puszczą. Drużyna Tomasza Tułacza wygrała cztery mecze z rzędu i liczyła na kolejną wygraną. To jednak goście lepiej weszli w tę potyczkę, bowiem już w 7. minucie objęli prowadzenie. Jednobramkowa zaliczka zielono-biało-czerwonych utrzymywała się bardzo długo, ale do końca meczu. Po blisko siedemdziesięciu minutach gry gospodarze doprowadzili do wyrównania. Remis utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego. Spotkanie w Niepołomicach także zakończyło się zatem podziałem punktów. I również wynikiem 1:1.
Znicz Pruszków – Stal Rzeszów 2:3 (1:3)
1:0 – Adrian Kazimierczak 7′
1:1 – Sebastien Thill 29′
1:2 – Jonathan Junior (k.) 40′
1:3 – Jonathan Junior 43′
2:3 – Krystian Tabara 69′
Dla jednego i drugiego zespołu to było bardzo ważne spotkanie. Znicz plasuje się bowiem w strefie spadkowej i bardzo potrzebował punktów, aby się z niej wydostać. Stal natomiast nie miała ostatnio dobrej passy. W czterech ostatnich spotkaniach zanotowała trzy porażki oraz jeden mecz zremisowała. Rzeszowianie bardzo chcieli się więc przełamać. Mecz dobrze rozpoczął się dla gospodarzy, którzy szybko strzelili gola. Pod koniec pierwszej połowy sytuacja Znicza znacznie się jednak skomplikowała. Najpierw goście doprowadzili do remisu. Następnie zespół z Pruszkowa musiał radzić sobie w „dziesiątkę”, a do tego rzut karny wykorzystał Jonathan Junior, który chwilę później strzelił jeszcze gola na 3:1 dla drużyny z Rzeszowa. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona potyczki. Po przerwie gospodarzy walczyli o zmianę wyniku. Zdołali zdobyć jednego gola, ale z boiska ostatecznie zeszli pokonani. Stal przełamała złą serię i zgarnęła trzy „oczka”. Znicz Pruszków pozostaje w strefie spadkowej. W tabeli jest przedostatni.
Górnik Łęczna – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:0 (0:0)
1:0 – Branislav Spacil 59′
2:0 – Kamil Kruk 81′
3:0 – Kamil Orlik (k.) 90′
W drugim piątkowym meczu na boisku pojawił się kolejny zespół, który broni się przed spadkiem. Górnik Łęczna, bo o nim mowa, podobnie jak Znicz Pruszków, bardzo potrzebował zwycięstwa. Jego rywalem była Pogoń Grodzisk Mazowiecki, a więc rewelacyjny beniaminek, który plasował się w ścisłej ligowej czołówce. W tym starciu długo trzeba było czekać na pierwszego gola. Po blisko godzinie gry gospodarze wykorzystali serię błędów w defensywie gości i objęli prowadzenie. Kilka minut później w Łęcznej mógł już być remis. Karol Noiszewski nie wykorzystał jednak rzutu karnego. To nie był koniec problemów klubu z Łęcznej. Górnik w końcówce spotkania musiał bowiem grać w „dziesiątkę”. Zespół z Lubelszczyzny był jednak bardzo zdeterminowany i zdołał nawet strzelić drugiego gola. To jednak nie był koniec emocji w tym meczu! W 89. minucie sędzia odgwizdał rzut karny dla zespołu prowadzonego przez Jurija Szatałowa. „Jedenastkę” na bramkę zamienił Kamil Orlik. Górnik, który mecz kończył w „dziewiątkę”, ostatecznie pokonał Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:0. Klub z Lubelszczyzny wywalczył bezcenne dla siebie trzy „oczka”, ale kolejkę zakończył „pod kreską”. Po niedzielnym zwycięstwie Stali Mielec do bezpiecznej pozycji zespół z Lubelszczyzny traci trzy punkty.

Źródło : https://www.1liga.org/
