Kompromitacja tyskiego GKS-u w Legnicy.
Łukasz Piszczek wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w roli trenera GKS-u Tychy. W piątek jego zespół w kiepskim stylu przegrał 1:6 z Miedzią Legnica. Sytuacja tyszan jest coraz gorsza.
Tyszanie dobrze weszli w mecz. W 10. minucie wynik spotkania otworzył Daniel Rumin. Rzecz w tym, że nie cieszyli się zbyt długo z prowadzenia. Sześć minut później do siatki trafił bowiem Daniel Stanclik. Nowy trener GKS-u Tychy będzie mieć największe pretensje o to, co stało się pomiędzy 35. a 44. minutą. W tym czasie Miedź strzeliła aż trzy gole. Stanclikowi udało się skompletować hat-tricka. Na listę strzelców wpisał się też Asier Cordoba.
Zawodnicy z Tych nie byli już w stanie odrobić strat. Jakby tego było mało, w ostatnim kwadransie meczu podopieczni Janusza Niedźwiedzia znów złapali wiatr w żagle. Kacpra Kołotyło pokonał Marcel Mansfeld oraz Zvonimir Petrović. Mecz zakończył się wynikiem 6:1 dla Miedzi.
Miedź Legnica – GKS Tychy 6:1 (4:1)
- 0:1 Daniel Rumin (10),
- 1:1 Daniel Stanclik (16),
- 2:1 Asier Cordoba (35)
- 3:1 Daniel Stanclik (39),
- 4:1 Daniel Stanclik (44),
- 5:1 Marcel Mansfeld (76),
- 6:1 Zvonimir Petrović (82)
Miedź Legnica : Jakub Wrąbel – Oliwier Szymoniak (65. Gleb Kuczko), Patryk Stępiński, Milos Jovicić, Mateusz Grudziński, Lennart Czyborra (65. Mateusz Bochnak) – Kamil Antonik, Jakub Serafin, Juliusz Letniowski (25. Zvonimir Petrović), Asier Cordoba (65. Benedik Mioć) – Daniel Stanclik (74. Marcel Mansfeld).
GKS Tychy : Kacper Kołotyło – Julian Keiblinger, Kasjan Lipkowski, Nico Adamczyk, Kamil Głogowski, Bartosz Jankowski (63. Krzysztof Machowski) – Mamin Sanyang (63. Oliver Stefánsson), Marcel Kalemba, Rafał Makowski (77. Bartosz Pioterczak), Damian Kądzior (23. Maksymilian Stangret) – Daniel Rumin (77. Yannick Woudstra).

