GKS Tychy w świetnym stylu zdobył mistrzostwo Polski.
We wtorek, 7 kwietnia odbył się czwarty mecz finałowy TAURON Hokej Ligi. Na Stadionie Zimowym w Tychach gospodarze po raz czwarty z rzędu pokonali GKS Katowice i wywalczyli siódmy tytuł w historii! Podopieczni Pekki Tirkkonena wygrali 7:2. To był znakomity sezon dla tyskiej drużyny, która zdecydowanie dominowała w fazie play-off. W nowym sezonie drużyna zagra w Hokejowej Lidze Mistrzów.
Wtorkowy mecz rozpoczął się rewelacyjnie dla gospodarzy. Strzelanie rozpoczął Filip Komorski i już po pierwszej tercji było 3:0 dla obrońców tytułu. Katowiczanie nie potrafili nadążyć za szybkimi graczami tyskiego zespołu.
W przerwie trener gości Jacek Płachta zmienił bramkarza, miejsce Jespera Eliassona zajął Michał Kieler. W 30. min po bardzo dobrym podaniu Patryka Wronki, Stephen Anderson strzelił gola. Ale odpowiedź obrońców tytułu była szybka, bo na 4:1 podwyższył Alan Łyszczarczyk. W trzeciej tercji Katowiczanie, najlepszy zespół sezonu zasadniczego, atakowali i jeden z tych ataków zakończył się powodzeniem, bo Grzegorz Pasiut zdobył bramkę. Na niecałe 5 minut przed końcem Katowiczanie grali bez bramkarza, wykorzystał to Hannu Kuru. Z kolei w osłabieniu goście stracili kolejnego gola. Ostatecznie obrońcy tytułu wygrali 7:2.
Medale najlepszej drużynie wręczyli prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie i wiceprezes GKS Tychy Krzysztof Woźniak, wybitny hokeista i członek zarządu PZHL Mariusz Czerkawski oraz prezydent Tychów Maciej Gramatyka.
Zespół zdobył Superpuchar Polski, ale w sezonie regularnym drużyna przeżywała kryzys. Po występach w Hokejowej Lidze Mistrzów zespół tracił sporo punktów i nie zdołał wywalczyć awansu do Turnieju Finałowego TAURON Pucharu Polski. Sezon zasadniczy zakończył na trzecim miejscu, ale w play-offach Tyszanie prezentowali się jak perfekcyjnie naoliwiona maszyna. W ćwierćfinale pokonali JKH GKS Jastrzębie 4-1, a w półfinale wygrali wszystkie cztery spotkania z ECB Zagłębie Sosnowiec, tracąc tylko trzy gole! W rozgrywce finałowej nie dali żadnych szans GKS Katowice.
GKS Tychy – GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
- 1:0 – Filip Komorski 7:41
- 2:0 – Jusso Jamsen (Rasmus Heljanko, Bartłomiej Pociecha) 10:17
- 3:0 – Henri Knuutinen (Mateusz Gościński) 14:38
- 3:1 – Stephen Anderson (Patryk Wronka, Jean Dupuy) 29:52
- 4:1 – Alan Łyszczarczyk (Henri Knuutinen, Dominik Paś) 34:33
- 4:2 – Grzegorz Pasiut (Bartosz Fraszko, Mateusz Michalski) 48:04
- 5:2 – Hannu Kuru (Lukas Kovar, Bartłomiej Pociecha) 55:19
- 6:2 – Mark Viitanen (Valtteri Kakkonen, Dominik Paś) 56:28
- 7:2 – Valtteri Kakkonen (Alan Łyszczarczyk, Mark Viitanen) 58:3
GKS Tychy Fucik (Chabior) – Kovar, Pociecha; Kerkkanen, Kuru, Heljanko – Kaskinen, Kakkonen; Łyszczarczyk, Paś, Knuutinen – Viinikainen, Bryk; Viitanen, Komorski, Jamsen – Bizacki, Kucharski; Gościński, Aliranta, Jeziorski. Trener: Pekka Tirkkonen
GKS Katowice Eliasson (21. Kieler) – Runesson, Lundegard; Fraszko, Pasiut, Bepierszcz – Maciaś, Verveda; Dupuy, Anderson, Wronka – Hoffman; Jonasz Hofman, McNulty, Jakub Hofman – Dawid, Huhdanpaa; Koivusaari, Michalski, Coatta. Trener: Jacek Pła

