GKS Tychy zremisował z Górnikiem Łęczna 2:2.

 


Starcie na stadionie przy ulicy Edukacji dobrze się jeszcze nie rozpoczęło, a gospodarze już objęli prowadzenie. W piątej minucie wynik otworzył Marcel Błachewicz, który w tej kampanii prezentuje się bardzo solidnie. W meczu z Górnikiem wykorzystał zamieszanie w polu karnym i podanie od Olivera Stefanssona, notując swoje trzecie trafienie w kampanii. Oprócz zdobytych bramek, 22-latek ma na koncie również jedną asystę.

Niestety dla fanów Zielono-czarno-czerwonych, jeszcze przed przerwą drużyna z Łęcznej wyrównała. Gola na 1:1 strzelił Fryderyk Janaszek w 21. minucie. Ofensywny gracz zanotował ogólnie słodko-gorzki występ – jeszcze w pierwszej połowie doznał kontuzji, po której musiał opuścić boisko. W jego miejsce pojawił się Branislav Spacil.

Tymczasem w 40. minucie Błachewicz mógł ponownie wyprowadzić GKS na prowadzenie. Gracz tyszan oddał strzał z mniej więcej 15 metrów, jednak na drodze piłki stanął Noel Niemann, skutecznie blokując uderzenie. Chwilę później gospodarze ponowili próbę, lecz znów bez efektu bramkowego. W doliczonym czasie pierwszej połowy tyszanie w końcu dopięli swego. Jakub Tecław zdecydował się na uderzenie z około 30 metrów i za swoją odwagę został nagrodzony. Na przerwę GKS schodził z prowadzeniem.

W drugiej części gry, w 60. minucie, z dobrej strony pokazał się wprowadzony przed przerwą Słowak. Spacil pomknął lewym sektorem boiska. W końcu zagrał prostopadle do Bartosza Śpiączki, a ten skierował piłkę do siatki. Na nieszczęście dla łęcznian sędzia dopatrzył się pozycji spalonej u jednego z graczy gości i trafienie doświadczonego napastnika zostało anulowane. Goście jednak cierpliwie grali swoje i dało to korzyść w 90. minucie. Wówczas do wyrównania doprowadził Solo Traore.

Do końca spotkania rezultat już się nie zmienił. Tym samym tyszanie podzielili się punktami po raz drugi w sezonie. Trzeci punkt wywalczył natomiast Górnik. W kontekście potyczki warto zaznaczyć, że gospodarze kończyli zawody w dziesięciu, bo czerwoną kartkę zobaczył Oliver Stefansson. W następnej kolejce drużyna z Tychów zagra na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. Zielono-czarnych czeka z kolei batalia u siebie z Pogonią Siedlce.

GKS Tychy – Górnik Łęczna 2:2 (2:1)

  • 1:0 – Błachewicz (5),
  • 1:1 – Janaszek (20)
  • 2:1 – Tecław (45)
  • 2:2 – Traore (90)

GKS Tychy : Wechsel – Keiblinger, Lipkowski, Tecław, Stefansson, Błachewicz – Kądzior (90 Głogowski), Szpakowski (90 Baier), Bieroński (71 Makowski), Niemann (71 Kubik) – Wełniak (79 Stangret).

Górnik Łęczna : Pindroch – Bednarczyk, Abbott, Broda (90 Osipiuk), Ogaga – Tkacz (69 Traore), Deja (69 Doba), Kryeziu, Santos (90 Bojańczyk), Janaszek (41 Spacil) – Śpiączka.

żółte kartki: Bieroński, Kubik – Santos.

czerwona kartka: Stefansson (87-za brutalny faul).


Źródło : https://www.goal.pl/

x  Powerful Protection for WordPress, from Shield Security
This Site Is Protected By
Shield Security