GKS Tychy zremisował z ostatnim w tabeli Świtem Szczecin.
Drużyna Renego Pomsa zremisowała 1:1 z zamykającym tabelę Świtem Szczecin.
Świt zaskoczył GKS Tychy w 13. minucie, a uderzenie do bramki oddał zza pola karnego Dawid Kort. Pomocnik ułożył sobie piłkę na stopie, miał dużo swobody i przymierzył przy słupku do bramki Jakuba Mądrzyka. Na odpowiedź tyszan trzeba było poczekać do 36. minuty, a 1:1 zrobiło się po wrzutce z prawego skrzydła i trafieniu Mateusza Lewandowskiego.
Dużo emocji nie tylko na stadionie, ale również w mediach społecznościowych wywołała sytuacja z końcówki pierwszej połowy spotkania. Sędzia nie przyznał tyszanom rzutu karnego za kopnięcie Dawida Szwieca w brzuch Pawła Olkowskiego. Na domiar złego dla przyjezdnych, Olkowski musiał przymusowo opuścić boisko.
Druga połowa była rozgrywana w szarpanym tempie, ponieważ nie brakowało w niej przerw spowodowanych urazami. GKS Tychy miał więcej szans na rozstrzygniecie meczu i to z jego punktu widzenia podział punktów był większym rozczarowaniem. W jednej z sytuacji piłka otarła się o zewnętrzną część słupka, w innej trafiła w poprzeczkę.
Świt Szczecin – GKS Tychy 1:1 (1:1)
- 1:0 – Dawid Kort 13′
- 1:1 – Mateusz Lewandowski 36′
Świt Szczecin : Mateusz Abramowicz – Damian Ciechanowski, Sebastian Rogala, Dawid Szwiec, Szymon Nowicki – Kacper Nowak (46′ Konrad Nowak), Mateusz Andruszko, Kacper Wojdak (74′ Maciej Koziara), Dawid Kort (78′ Jędrzej Góral), Szymon Kapelusz (58′ Alexander Gorgon) – Adam Frączczak (78′ Krzysztof Ropski).
GKS Tychy : Jakub Mądrzyk – Paweł Olkowski (45′ Mateusz Koniuszy), Daniel Hoyo-Kowalski, Matija Horvat, Łukasz Tumala (79′ Piotr Gębala), Józef Chorosiński – Damian Kądzior, Michał Trąbka, Matus Begala (79′ Josip Eskinja), Tymoteusz Ryguła (46′ Dawid Kasprzyk; 61′ Noel Niemann) – Mateusz Lewandowski.

