GKS Tychy pokonał ŁKS Łódź.
Piłkarze GKS-u Tychy po minionej serii gier na pewno odżyli. Tyszanie w końcu bowiem się przełamali i odnieśli upragnione zwycięstwo, na które czekali 21 meczów. Tym razem GKS podejmował ŁKS Łódź, a więc zespół, który mierzy w pierwszą szóstkę rozgrywek.
Łodzianom bardzo zależało na zwycięstwie z ostatnią ekipą w tabeli. To jednak gospodarze lepiej weszli w ten mecz i szybko objęli prowadzenie. Goście do remisu doprowadzili po blisko godzinie gry. ŁKS poszedł za ciosem i kilkanaście minut później Fabian Piasecki zdobył swoją drugą bramkę w tej potyczce. Odpowiedź ostatniej drużyny w Betclic 1 Lidze była natychmiastowa. 180 sekund później 17-letni Tymoteusz Ryguła pokonał bramkarza gości i doprowadził tym samym do remisu. Gospodarze nie powiedzieli jednak ostatniego słowa w tym meczu. Chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry Marcin Szpakowski wyprowadził Tyszan na prowadzenie i ostatecznie dał temu zespołowi trzy punkty.
GKS wciąż zamyka ligową tabelę. Na koncie ma 21 punktów, czyli o osiem mniej od pierwszej drużyny znad strefy spadkowej. Z kolei ŁKS zajmuje 10. lokatę i do strefy barażowej traci dwa oczka.
- 1:0 – Julian Keiblinger 11′
- 1:1 – Fabian Piasecki 57′
- 1:2 – Fabian Piasecki 73′
- 2:2 – Tymoteusz Ryguła 75′
- 3:2 – Marcin Szpakowski 86′
GKS Tychy : Mądrzyk – Machowski (70. Listkowski), Lipkowski, Łasicki (59. Kubik), Da Silva – Szpakowski, Keiblinger, Barański (70. Łysiak), Błachewicz – Ryguła (80. Jankowski), Kądzior.
ŁKS Łódź : Bobek – Rudol, Craciun, Pingot – Loffelsend, Terlecki, Wysokiński (59. Toma), Hinokio (59. Wojciechowski), Norlin (59. Krykun) – Arasa, Lewandowski (25. Piasecki).

