Podsumowanie 7 kolejki TLF.

 


Robimy Remonty Tyska Liga Futsalu po raz kolejny potwierdziła, że jest chyba najbardziej nieprzewidywalną ligą świata (o tym, że najlepszą wiemy od dawna). W sobotę została rozegrana 7 seria gier w trakcie, której parkiet rozgrzany był do czerwoności.

W pierwszym meczu dnia La Zabawa niemiłosiernie męczyła się z Kamratami z Wembley’a. Mistrzowie przy stanie 3:1 zdaje się myśleli, że to spotkanie będzie przysłowiowym spacerkiem, jednak beniaminek solidnie postraszył faworyta. Do ostatnich sekund ważyły się losy tego spotkania, które ostatecznie po istnych męczarniach La Zabawa wygrała 6:5. 4 bramki w tym meczu zdobywa… a jakże – Bartek Rutkowski.

W spotkaniu, które miało bardzo istotny wpływ na układ w dolnej części tabeli Adwokaci Śląsk podzieli się z punktami z From UA. Kiedy to w 37 minucie Oleksandr Miklosh wyprowadził zespół z Ukrainy na prowadzenie 4:2 mogło się wydawać, że Adwokaci poniosą kolejną porażkę w sezonie. Zespół Michała Różyckiego nie złożył jednak broni i ambitnie dążył chociażby do wyrównania. Za sprawą Grzegorza Lechowicza oraz Macieja Kocztorza, który zdobył bramkę w 40 minucie spotkanie zakończyło się remisem 4:4 i oba zespoły dopisały na swoje konto po 1 punkcie. Czy któraś ze stron jest z z tej zdobyczy zadowolona? Szczerze wątpimy.

Do największej niespodzianki doszło w starciu Jesion z Piwkarzykami. Niżej notowane Jesiony całkowicie zdominowali 1 połowę i do przerwy sensacyjnie prowadzili już 4:0. Kiedy w 28 minucie Kuba Bronkowski z rzutu karnego podwyższył na 5:0 jasne stało się, że Piwoszom ciężko będzie w tym meczu o jakiekolwiek punkty. Od 30 minuty postawili oni jednak   wszystko ‚va bank” i zaatakowali w pięciu, w efekcie czego zdobyli… 4 bramki! Ostatnie 3 minuty to obrona Częstochowy bramki Jesion, w której znakomicie spisywał się Olek Furczyk. Piwkarzykom na doprowadzenie do wyrównania zabrakło już czasu i to Jesiony dopisali na swoje konto cenne 3 oczka. Ten mecz miał szczególne znaczenie dla Bartka Bratka, który przed sezonem przeniósł się z Jesion właśnie do Piwkarzyków. Jak widać, jego byli koledzy byli na ten mecz podwójnie zmotywowani i zasłużenie sięgnęli po komplet punktów.

FC Dallas odnieśli ważne zwycięstwo z Piłkarskimi Emerytami, które pozwoliło im awansować na pozycję wicelidera TLF. Pierwsza połowa to koncertowa gra Emerytów zarówno w ofensywie jak i defensywie, w wyniku czego PE schodzili na przerwę z dwubramkową zaliczką. Po zmianie stron to Dallasi całkowicie  zdominowali wydarzenia na parkiecie, a Emeryci wyglądali jak dzieci we mgle. Decydujące dla losów meczu okazały się skutecznie wykonywane rzuty karne przez Pawła Pytla, który przy stanie 2:2 najpierw z 6 metrów pokonał Mariusza Niemczewskiego, a chwilę później z przedłużonego rzutu karnego ustalił wynik meczu na 4:2.

W ostatnim meczu 7 kolejki The Naturat wygrał z Bad Boys i tym samym zachował jeszcze szansę na grę o najwyższe cele w tym sezonie. Spotkanie idealnie zaczęło się dla „Fiołków”, którzy już w 1 minucie objęli prowadzenie. W zasadzie od samego początku tego spotkania dużo lepiej prezentował się właśnie The Naturat, który narzucił swój styl gry i kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Boysi również mieli swoje szanse, ale albo strzelali niecelnie, albo na ich drodze stawał świetnie dysponowany Piotr Hamerlok. Finalnie The Naturat wygrał 5:2 i ten wynik spowodował, że Boysi spadli na 3 miejsce, a The Naturat awansował na 4.

Do zakończenia 1 rundy w 1 lidze pozostały już tylko 2 kolejki, ale już dzisiaj wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że sprawa mistrzowskiego tytułu w sezonie 2021/2022 rozstrzygać się będzie pomiędzy La Zabawą, FC Dallas, Bad Boys oraz The Naturatem.


Źródło : https://futsal-tychy.futbolowo.pl