Mecze barażowe przy wsparciu systemu VAR.

 


W ostatnim tygodniu lipca rozegrane zostaną mecze barażowe o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wezmą w nich udział zespoły, które na finiszu rozgrywek Fortuna 1 Ligi zajmą w tabeli miejsca od trzeciego do szóstego. Decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej, wszystkie mecze w walce o awans odbędą się przy wsparciu systemu VAR.

Pierwsze spotkania barażowe zaplanowano na 28 lipca. Trzeci zespół Fortuna 1 Ligi zmierzy się z szóstym, natomiast czwarty z piątym. Zwycięzcy tych meczów zagrają o awans 31 lipca. Wszystkie potyczki będą obsługiwane także przez sędziów VAR. – System VAR ma na celu wyeliminowanie rażących błędów,  a co za tym idzie, poczucia ewentualnej niesprawiedliwości będącej konsekwencją takich pomyłek. Wszyscy mamy świadomość, że w spotkaniach decydujących o awansie do rozgrywek PKO Ekstraklasy takie sytuacje są niepożądane, stąd decyzja o zastosowaniu VAR w meczach barażowych – mówi dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych Polskiego Związku Piłki Nożnej Łukasz Wachowski.

Baraże o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w takiej formie odbędą się po raz pierwszy w historii. – To zdecydowanie podnosi atrakcyjność naszych rozgrywek. Trwająca runda pokazuje, że walka o najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce będzie emocjonująca do samego końca – zauważa Marcin Janicki, prezes zarządu Fortuna 1 Ligi. – Z tego względu chcemy zapewnić, że spotkania barażowe poprowadzą czołowi polscy sędziowie. To bardzo ważne mecze, z którymi w takiej formie mamy do czynienia po raz pierwszy. Dla nas również będzie to swego rodzaju sprawdzian i chcemy zadbać, by wszystkie aspekty organizacyjne zostały dopięte w jak najlepszym stopniu – dodaje Łukasz Wachowski.

W rozgrywkach Fortuna 1 Ligi system VAR nie jest stosowany na co dzień. – Wsparcie sędziów VAR i całego systemu nada dodatkowego prestiżu rywalizacji o awans. Chciałbym bardzo podziękować Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej za to, że wyraził chęć i zaangażował się w zrealizowanie naszego planu. Poprzez wprowadzenie VAR w decydujących konfrontacjach, chcemy uatrakcyjnić dwa mecze półfinałowe i spotkanie finałowe – kończy Marcin Janicki.